Cóż to za święto?(W. Grodzieńska)
Idzie starszy pan wąsaty,niesie w ręku bukiet kwiatów.
Student biegnie z drugiej strony,ma wiązankę róż czerwonych.
A tam dalej chłopców dwóch,niesie dwie gałązki bzu.
Co to? Co się dzisiaj dzieje?
Przez ulice, przez alejetłum się toczy roześmiany…
W rękach róże, tulipany i narcyzy,i żonkile.
Tyle barw i kwiatów tyle!
Tu różowo, tam błękitnie!
Czy ulica cała kwitnie?
A wtem Jaś przypomniał sobie:
„Przecież to dziś Święto Kobiet!
Święto Kobiet…Wiem, co zrobię:
Kupię wonnych fiołków pęczeki siostrzyczce swojej wręczę”